UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie wiem jak brzmi raport, ale argument, ze zmętnieje woda, co zagraża ptakom nurkujacym jest, delikatnie mówiąc, chybiony. Woda w Zalewie jest zmętniała od stałego podrywania osadów przez falowanie. Widzialność słupa wody w okresie silnych wiatrów sięga 15 cm, a w lecie w czasie zakwitu glonów 30 cm. Trochę lepiej jest na wiosnę (pod warunkiem, że nie wieje) i widać "aż" na 50 cm. Ktoś, kto pisze, że pod wpływem prac pogłębiania toru wodnego nastapi zmętnienie wody zagrażające ptakom nurkującym, po prostu, albo nie widział Zalewu Wiślanego, a przynajmniej nie mierzył w nim widzialności. To jest prawdopodobne, gdyż (Uwaga, uwaga!) oceny środowiskowe nie wymagają przeprowadzenia badań, ani nawet oglądu przedmiotu oceny. Powstają na podstawie danych z literatury i własnych "genialnych" niekiedy (jak widać) koncepcji "oceniaczy". Ciekawe ile płacą za wymyślenie, że prace pogłębiania spowodują zmętnienie wody, a to spowoduje, że kormoran nie zobaczy rybki. A może "specjaliści" od oceny zmierzyliby czas sedymentacji zawiesiny pochodzącej ze wzruszenia dna? Po co się wysilać, kiedy niekumata publika kupi każdą bzdurę, a kaska na koncie rośnie. Eh. .. Spadam do Zatoki Elbląskiej pobawić się jak zwykle termometrem rtęciowym made by Culas i będę oczekiwała dalszych rewelacji na temat tego cholernego przekopu, który i tak nigdy nie powstanie.
Rybka z Zalewu