UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
do MiejscowyAborygen : czytam i nie wierze, ale widzę że Twoja nienawiść do Boga, Kościoła i Jego Świątobliwości Ojca Dyrektora jest przeogromna. Widzę, że szatan przez Ciebie przemawia, ale pamiętaj: wiara w Boga, wiara w Nawrócenie, wiara w siłę sprawczą Kościoła, czynne uczestnictwo w Mszy Świętej, częsta spowiedź ale nie ta wymuszona, życie w skromności, życie pozbawione pokus narkotykowych, alkoholowych, papierosowych i życie w czystości przedmałżeńskiej jak i małżeńskiej - to jest jedyna droga do tego, aby być szczęsliwym i umiłowanym Bogu. Pamiętaj, Bóg widzi co dla Niego robisz i ile czasu Mu poświęcasz. A te wszystkie choroby, które Bóg zsyła to jest nic innego jak tylko Boskie wołanie "zatrzymajcie się, opamiętajcie się, wróćcie do Kościoła". Bóg ma na tyle mocy, żeby cofnąć każdą jedną chorobę, nawet tą, na którą lekarze mówią, że "długotrwałe leczenie" - Bóg potrafi zdjąć od ręki. Tylko trzeba wrócić do Boga, iść do Kościoła, dać datek na Kościół i się pomodlić, a nie dawać pieniądze jakiemuś Owsikowi i potem wszyscy mówią "oj, on tyle zrobił". A to i tak nie on zrobił, bo to jest wszystko tylko i wyłącznie Boska zasługa. Te biedne dzieci w tych szpitalach to cierpią z waszego powodu, bo się oddalacie z każdym dniem od Boga, Kościoła i Jego Świątobliwości Ojca Dyrektora. Ja wolę dać pieniążki na Kościół, bo wiem, że to mi będzie w Niebie policzone podwójnie. Z Bożym pozdrowieniem, dla Ciebie, MiejscowyAborygenie (choć i tak przypuszczam, że szatan jest ci o wiele bardziej bliski)
też katoliczka