UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To, co się dzieje na drogach ostatnio, to horror. Faceci z kompleksami w swoich furach prężą muskuły i jeżdżą tak, jakby kodeksu drogowego w ogóle nie było. Notorycznie przejeżdża się dziś na czerwonym. Żółte - nie słuzy do wjeżdżania na skrzyżowanie, tylko do jego opuszczania, jak pchacie się na żółtym, to jak inni mają z niego zjechać??? Wjeżdżanie na przejście, gdy obok na drugim pasie inne auto zwalnia, żeby puścic pieszych!!!!! - ignorancie, który tak robisz, zastanów się, bo może kiedyz Twoja bliska osoba też trafi na przejściu na takiego głupka, który ją przejedzie na pasach. .. Rondo - ludzie nie umieją jeżdzić na rondach, a co to za sztuka?. Jest puste wjeżdżasz, a nie stoisz, bo zgłupiałeś. Będąc na rondzie włącz ten kierunkowskaz, gdy zjeżdżasz, kosztuje Cie to? Przez to inny nie musi stać i czekać, aż jasnie Pan zjedzie z ronda. W ogóle to kierunkowskazy to juz dziś dla niektórych zbędna wajcha przy kierownicy. I w ogóle przestańcie tak gnać i spieszyć się, poza wiezieniem żony do porodu (a i to nie zawsze) i karetką, nic nie da gnanie na wariata po mieście. Ileż to razy jakiś srający się za przeproszeniem (no, to jest jakiś powód) trąbi, wyprzedza, a potem stoi przede mną na następnych światałach. Udowodnione naukowo, że takie wariactow niewiele daje, bo jesteś parę minut wcześniej u celu. Czy to jest warte narażania życia, swojego i innych? To ja: kierowczyni z 20 - letnim stażem za kółkiem, jeżdżąca zdecydowanie, ale bezpiecznie.