UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Motyw elbląskich dokonań inżynierskich? Toż to iluzja! Chyba, że symbolem będążelbetowe tyczki przy ul Łęczyckiej. Jestem elblążaninem od zawsze znam dwa pokolenia tutejszej kadry inżynieryjno-technicznej. Za rok dołączy do tej "elity" moja wnuczka. I co? Chcąc się spełnić w tych działaniach musi wyjechać. To zresztą kilka lat temu zrobiła moja synowa. Ci inż co tu zostali przysłani i pozostali dobrowolnie skazali się na zawodową emeryturę. Owszem bywali w Komisjach i komisyjkach, podpisywali certyfikaty itd, ale dokonań nie pozostawiają. Można być dobrym człowiekiem, wspaniałym gawędziarzem, pisarzem, poetą, nauczycielem. .. mieć wspaniałe hobby i tym się dzielić, ale. .. .Niech tak pozostanie. To wszystko wymyślił jakiś niespełniony emerytowany Prezesina. Ku chwale ojczyzny.