UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Byłam osobiście świadkiem tego incydentu. Beczkowóz podjechał, migał "kogutami" i tyle. Zanim zdążyłam z mężem wziąc wiadra oraz baniak na wode i zejśc z 3 piętra to już go nie było. Wydaje mi się że nawet minuty nie stał. A w dodatku zatrzymał się tylko przy klatce Tuwima 12,a już do następnego budynku nie podjechał. Zresztą i tak by nikt wyjśc nie zdązył. Autor w tym wypadku ma uzasadnioną rację.
Mieszkanka Tuwima