UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Koncert był tragiczny. P. Krawczyk "śpiewał" bardzo niewyraźnie, gdybym nie znała jego piosenek z tv lub płyt, nie mogłabym zrozumieć o czym śpiewa. Od czasu do czasu "ryknął" swoim tubalnym głosem pojedyncze słowo i to wszystko. Poza tym nie podobało mi się, że na scenie była cała jego rodzina (uważam, że była zbędna - żona, córka, syn, szwagier itp). Jedynie solistka w repertuarze Edyty Bartosiewicz )"Trudno tak") spisała się na medal.
Irena C.