UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
I sprawa się rypła:( panie i panowie otworzyli oczy i mają dość bezkrytycznego popierania człowieka, który o "Solidarności" wie tyle co nic, szkoda, że tak późno. I po co było nudzić się w świetlicy, podkładać świnie kolegom? Jak się okazuje tylko po to by dowiedzieć, że nie wystarczy wywiesić transparenty, spisać żądania i czekać, aż zarząd się złamie - bo ktoś był pewien, że się złamie, nawet jak się walczy o coś do czego nie ma podstaw. A tu lipa panowie - walczyć trzeba, ale w zespole, o wspólne a nie o swoje - to jest "Solidarność". Trzeba wiedzieć, że jest o co strajkować, a nie strajk dla strajku - dla telewizji, radia i innych mediów. I szkoda tylko, że przez głupotę tak naprawdę to nic nie zyskaliście, a nawet dużo straciliście. Teraz nie traćcie nadziei:)