UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Podobną sytuację miałem rok temu na "gierkówce". Tamtejsza oktavia trzymała mi się na zderzaku przez ponad 3 kilometry. Zirytowany tym po prostu gwałtownie przyhamowałem i kolizja gotowa. Wytłumaczyłem się jednak w sądzie mówiąc że na drogę wtargnął zwierz. .. nawet całkiem niezle wtedy zarobiłem a ich z tego co wiem zdegradowali.

Tiesto