UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Niestety Panie Włodku, ale nie zgadzam się, zamki co 30 kilometrów to jest specyficzny ewenement na skalę europejską jak zamki nad Loarą, nawet taki debeściak jak Kazik Wielki nie budował w tej skali, także proszę nie pognębiać Konrada w czambuł, jego nieudolność to nie tylko wady osobiste czyniące zeń złego władcę, po prostu nie miał sprzyjających okoliczności społeczno - politycznych. Sytuacja trochę jak z autostradami, wszyscy je mają i budują, my nie mamy a to co budujemy w konfrontacji z sąsiadami wypada nędznie, prawda że pewnie nie potrafimy tego tak dobrze robić, ale powody tego zacofania to nie jest tylko brak umiejętności ale nasza paskudna przeszłość kształtująca teraźniejszość (wojny, komunizm, postkomunizm). Mazowsze owszem to była bieda i zacofanie, ale jakże ten region miał być inny? - położony prowincjonalnie, z dala od morza, bez możliwości rozwoju przemysłu tylko rolnictwo, nie miał szans z Prusami czy to za krzyżaków czy potem pod polskim panowaniem. Gospodarka po rewolucji przemysłowej zmieniła się i nasz rejon padł cywilizacyjnie, dziś jesteśmy V ligą, Mazowsze I-szą. Ad rem chodzi o to by Balk był świadectwem dziejów miasta, Pan skłania się ku koncepcji Balk - symbol polskiej indolencji, oczywiście wszystko w warstwie czysto ideowej, ale właśnie od tego jakie będą powszechne konotacje związane z Balkiem (a właściwie z Zakonem NMP domu Niemieckiego) zależy to czy wróci na fontannę.
Bob B.