UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@Do Sven Sprawą dyskusyjną jest postawa Francuzó. O Anglikach nie wspomnę bo oni bez udziału i reakcji Francji niewiele mogli by zrobić. Anglicy w 1939 roku mogli się jedynie pochwalić lotnictwem oraz siłami morskimi, ich siły lądowe pozostawiały conajmniej wiele do rzyczenia, np czołgów mieli o wiele mniej niż Polska, były to siły przeznaczone głównie do obrony tej wysepki na której ten kraj istnieje oraz obszarów kolonialnych. Już w bitwie lotniczej o Anglię to się uwydatniło, gdzie właściwie gdyby Niemcy ją wygrali Anglia stała by otworem nie będąc w stanie się skutecznie obronić na lądzie. Z tego wynika że główną siłą uderzeniową lądową mieli zapewnić Francuzi, a Anglicy głównie wsparcie lotnicze i morskie. A w jakiej sytuacji była Francja. Nie można od żadnego mocarstwa oczekiwać by miał wpełni zmobilizowane oddziały zanim jakiś konflikt wybuchnie. To są koszty, tak można zrujnować kraj. Tak więc wg słynnej umowy która miała zabezpieczyć Polskę Francja od chwili wypowiedzenia wojny miała 14 dni na dokonanie pełnej mobilizacji. 3 września Francuzi mieli mniej jednostek na granicy z Niemcami niż Niemcy, umocnieni dodatkowo za swoją zabunkrowaną linią obronną. 35 WJ niemieckich. Francuzi mieli 30 WJ na granicy z Niemcami. Pełna mobilizacja i gotowość do uderzenia Francji miała się ukończyć nomen-omen 17 września, stan wojsk miał na granicy wzrosnąć z 30WJ do 60WJ. Teraz pomyślcie jaki wpływ miał pakt R-M na zachowanie Francji.

Abdul