UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kilka lat temu złamałem nogę i z konieczności przez kilka tygodni poruszałem się o kulach.Zdarzyło się ,że chcąc przejść na drugą stronę ulicy Nowowiejskiej, przy swoim tymczasowym kalectwie spodziewałem się niejakich trudności. W pewnym momencie przed przejściem zatrzymał się samochód i kierowca ruchem ręki pokazał ,że mogę bezpiecznie przejść. Byłem tak zdziwiony ,że w pierwszej chwili nie zareagowałem, na ten gest zachęty. Spojrzałem na tablicę rejestracyjną ; olśnienie, niemieckie blachy. Spokojnie bez pośpiechu[zresztą jakże szybka przejść przez ulicę mając dwie kule] przeszedłem na drugą stronę, i dopóki nie postawiłem stóp na chodniku samochód stał. Ruszył po upewnieniu się, że jestem bezpieczny.To zdarzenie utkwiło mi do tego stopnia w pamięci, że obecnie gdy sam posiadam prawo jazdy ,postępuję identycznie przepuszczam pieszych i nie widzę w tym fakcie nic szczególnego. Będąc niezmotoryzowanym oczekiwałem szacunku ze strony kierowców. Teraz gdy sam prowadzę , traktuję pieszych na równych prawach z nami kierowcami. Jestem przekonany że ustępując pieszym, wyrabiamy w sobie odruch równego traktowania wszystkich użytkowników dróg.Zresztą ze smutkiem mogę powiedzieć ,że przykłady bydlactwa wśród kierowców i traktowania wszystkich jak śmieci ,które niepotrzebnie znajdują się na ich drodze są nagminne. Zapewne strasznie się narażam ale mogę powiedzieć, a wynika to z moich obserwacji , że najgorszym chamstwem na przejściach i tuż przed nimi charakteryzują się kobiety.Z reguły nie zatrzymują się , okazując oburzenie że ktokolwiek staje na ich drodze. Niestety strasznie się śpieszą.Ale ten obraz byłby zafałszowany gdybym nie poruszył zachowania samych pieszych. Ulica Grunwaldzka na wysokości Elzamu jest ulubionym miejscem do tzw. wtargnięć na jezdnię w wykonaniu pieszych. Myślę ,że jedynym sposobem uniknięcia tylu wypadków byłaby sygnalizacja świetlna.Na zakończenie gorąca prośba do tzw. idiotek z wózkami. Nagminnie wjeżdżają wózkiem na jezdnię same stojąc na chodniku a następnie tępym wzrokiem głupiej krowy rozglądają się czy nic nie jedzie. O boże ile razy miałem ochodę wyjśc z samochodu i wpier... takiej głupiej babie.Jeśli same chcą wylądować na cmentarzu, to przynajmiej niech zaoszczędzą dzieci. To w końcu nie ich wina że mają głupie matki.

Henryczek