UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
No i cóż, wziąłem w tym udział i przyznam, czuję się zdegustowany, choć nie mogłem zbyt dużo czasu na to poświęcić. Idea słuszna ze wszech miar i znakomita dla rozwoju tych terenów lecz wykonanie i realizacja - jak zwykle - pachnie ignoranctwem. Sądzę, że z szlachetnego grona uczestników - na rowerze w trasie jak było 5% - to dobrze. Wynika z tego inna konstatacja, że nikt z pozostałych nie widział i nie pokonał żadnej trasy rowerowej z prawdziwego zdarzenia. A tak poza tym, dowiedziałem się że prace zaczęto w pierwszych dniach czerwca i ma się je ukończyć w ostatnich dniach sierpnia. Być może ja jestem tępym stworzeniem i ma percepcja nie obejmuje przy tak ogromnym zagadnieniu tak krótkiego (wręcz błyskawicznego) horyzontu czasowego - ale wybaczcie to jest jakieś nieporozumienie. Nie ma praktycznie (połowa sierpnia) żadnej pełnej koncepcji alternatywnej w obrębie województwa. Prace prowadzone są nie na nośnikach cyfrowych i programach graficznych a metodą króla Ćwieczka na papierkach. Ponadto - tam gdzie materiałem podstawowym powinna być topograficzna mapa w skali 1 : 10 000 oferuje nam się dzieło w skali 1 : 100 000.Nie nie będę tego komentował, bo i tak dzięki tym paru zdaniom niektórzy okrzykną mnie malkontentem i ciągle niezadowolonym. Ludzie ale jak się na to patrzy, to się. .. ..
AborygenMiejscowy