UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Różnica pomiędzy nami polega na tym, Wielce Szlachetny Purysto, że ja starając się udowodnić totalna niemoc, wobec dnia dzisiejszego, otaczającego nas świata iluzji - twierdzę - że niefunkcjonujący traktor ma zepsute jedno koło i nie nadaje się do eksploatacji. Natomiast znakomita większość, jak widzę adwersarzy pieje z zachwytu, że są jeszcze trzy koła i jest świetnie, bo juz niedługo będzie traktor jeździł. Przyznam, że też już ten ustawiczny chocholi taniec mnie meczy, no, bo ileż razy można udowadniać, że się nie jest wielbłądem i że z tym traktorem nie mam nic wspólnego. To nic - mimo wszystko jest wielu, którzy obarczają mnie wina za stan traktora nie wspominając nic o traktorzyście i jego pomocnikach, którzy to maja wszystko w głębokim poważaniu. Nic tylko rygorystyczny (i to bardzo) konkurs na wybory samorządowe może zmienić, choć trochę nasza rzeczywistości uwikłaną w bezsensowną walkę z cieniem głupoty, ignoranctwa i swoistej gry pozorów nobilitowanej do ceremonialnych zabiegów najwyższej rangi. EEEEE zaklęty krąg niemocy. I tym o to sposobem daleko odbiegliśmy od stadionów, sportu rekreacji i życia. Tak i to właśnie jest sposób na przetrwanie ino, że nie mój - ja nie jestem jego ojcem.

AborygenMiejscowy