UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

do :) i rosy. nie rozumiem dlaczego wszyscy tak bardzo przeceniaja negatywny wplyw hipermarketow na handel tzw. "drobny". czy taki handel to rynek na dabka co piatek? czy ci przedsiebiorcy tworza nowe miejsca pracy, a najczesciej przeciez ich "firmy" sa jednoosobowe badz rodzinne. rozliczaja sie ryczaltem przez PITy a nie CITy ze wzgledu na male obroty, a swoje bardzo skromne nadwyzki przeznaczaja na biezaca konsumpcje a nie przyszlosciowe inwestycje. Nie martwcie sie o 50% stope bezrobocia, bo sredniej wielkosci placowki handlowe (patrz: Va Bank, Sandra) maja czesto pewna pozycje przetargowa w negocjacjach z dostawcami. Sieci blaszakow wyniszczaja hurtownie, poniewaz maja najczesciej zapewnione duze dostawy za darmo wprost od producenta. Miedzy innymi przez to ze pomijaja posrednikow moga utzrymywac ceny na niskim poziomie, nie mowiac o zwyklym doplacaniu do tzw. PIERWSZEJ CENY czyli towarow z gazetki na ktore lapie sie klientow do sklepu tj. jajka o 50% tansze na wielkanoc, czy karp za 2zl na boze narodzenie. jedno jest pewne : trzeba zachowac umiar we wszystkim. I wlasnie umiaru i rozsadku zycze wladajacym naszym miastem teraz i w przyszlosci...

pROSiAczek