UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Wszyscy piszecie o korkach, skrzyżowaniach, estakadach itd. To bardzo zajmujące, szczególnie w zestawieniu z już pękającymi murami budynków przy ul. Brzeskiej (stare, przedwojenne bloki z na siłę wybudowanymi mieszkaniami na strychach) przy obecnym ruchu samochodowym. Co będzie po uruchomieniu nowej trasy - lepiej nie myśleć. Nikt nie zadał sobie trudu, by tę sprawę dokładnie zbadać. Pamiętam, jak nas - mieszkańców Brzeskiej zapewniano, że cały ruch z mostu nie będzie skierowany w ul. Brzeską, lecz w Browarną. Mocno wtedy główkowałem, jak oni chcą faktycznie zbudować planowaną trasę i nijak nie umiałem sobie tego wyobrazić. Okazało się to bardzo proste. Brzeska i już. Co będzie jednak, jak się jakiś budyneczek zawali? Pomyślał ktoś? Chyba nie. Przecież już za Gierka, gdy budowano mieszkania na strychach (taki pomysł na likwidację braków mieszkaniowych) - przedstawiciele władz budowlanych zastanawiali się, czy budynki wytrzymają dodatkowe obciążenie. Zadecydowali, że Niemcy byli solidni i budynki powinny wytrzymać. Niestety nie wytrzymują. Mój sąsiad w "lepszych" momentach może wystawić rękę na dwór przez pęknięcie w ścianie. PGM uważa jednak, że to nie jest wina dodatkowych mieszkań, tylko jego - bo chyba zbyt ciężko stąpa i powoduje pęknięcia. Pomysł trasy może i dobry. Z pewnością dobry, bo jest ona potrzebna miastu, tylko miejsce wybrano fatalnie. Nie ja będę podpowiadał, gdzie powinna być ta trasa. Niech panowie decydenci popatrzą na mapy. I co dalej? No cóż - most już jest... a później może jakaś katastrofa budowlana? Kto będzie winien? Może już dzisiaj ktoś zacznie zabezpieczać dowody? Później może to być trudne.
mieszkaniec ul. Brzeskiej