UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Do diaska! Jeszcze raz okazało się, że polityka dalekowzroczna naszych Władz - ma zeza! Tu, na forum portela czytałem posty, jak bardzo stocznia się rozwija, jak szkolimy spawaczy, jak wspomaga to Urząd Pracy swoimi funduszami, jak ciężko stoczni pozyskać wykwalifikowaną kadrę, jak bezrobotni maja gdzieś... atrakcyjne oferty zatrudnienia. I co? Jakimi przesłankami kierowali się założyciele tej stoczni, że zanim cokolwiek wytworzyła, już jest w likwidacji? Były badania rynku? Były intencje innych stoczni na sprzężenie kooperacyjne? Były może wyniki badań, że nisza rynkowa na usługi stoczniowe jest przeogromna i jest szansa, abyśmy tą lukę wypełnili? Był może pękaty portfel zleceń na usługi remontowe jednostek pływających? A może był wolny kapitał, i aby go przechwycić, niezbędna była odpowiednia witryna? Nie wierzę w to, że są aż takie trudności w pozyskaniu zleceń na usługi remontowe. Tyle wcześniej stoczni rzecznych upadło, że dzisiaj ta nisza na usługi tego typu istnieje. Toć barki i „pchacze” z wybrzeża gdańskiego można jeszcze dzisiaj zobaczyć w Kilonii. A zresztą... tyle już w tym kraju sp....!

oset