UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jedyne i niedrogie rozwiazanie, które zapewni kompleksowo bezpieczeństwo Żuławom Elbląskim, to wał w poprzek Zalewu Wiślanego, najlepiej w najwęższym miejscu, czyli z Tolkmicka do Krynicy Morskiej, co zapobiegnie falowaniu wody w Zalewie jak w ogromnej wannie. Nie potrzeba na to 500 mln, nie potrzeba wrót p. powodziowych na wielu rzekach i rzeczkach ( są i takie pomysły ), nie potrzeba podwyższania setek kilometrów wałów na lądzie, wałów, które i tak za parę lat zapadną się w miękkim żuławskim gruncie. Do tego po grobli w poprzek Zalewu poprowadzi się drogę i umożliwi komunikację między Mierzeją i Wysoczyzną. Rowerem z Elbląga do Krynicy dojedziemy w godzinę, turyści z Mierzei przyjadą chętniej do Elbląga, czy też do innych rejonów Wysoczyzny, a to spowoduje jej ożywienie turystyczne. Same korzyści, efekt pewny, co stoi na przeszkodzie?

MaSer