UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

A ja uważam, że bezrobocie rośnie dlatego, że środki na jego zwalczanie są źle wykorzystywane. Po co organizować kolejne kursy komputerowe lub inne dla ludzi, którzy i tak nie znajdą zatrudnienia. Przecież ludzi posiadających uprawnienia do podjęcia pracy w naszym mieście nie brakuje. Brakuje natomiast miejsc pracy. Jest to takie działanie dla działania. Po to, żeby można było wykazać, czego to nie zrobiono dla zmniejszenia bezrobocia. Wydawane są w kolejnych latach pieniądze na zwalczanie bezrobocia - a ono rośnie. Efekt jest odwrotny od zaplanowanego. Po co więc wydawać te pieniądz, skoro nie odnosi to żadnego skutku? Może czas już zacząć rozliczać urzędników za efekty pracy i przestać im płacić za marnotrawienie naszch wspólnych pieniędzy? Ostro powiedziane? Być może, ale takiego samego zdania jest osoba zatrudniona w Urzędzie Pracy, lecz nie może się głośno odezwać, by swojej pracy nie stracić. Dlatego wiem, że jej zdaniem od lat w naszy mieście nie wydano ani jednej złotówki na faktyczne działania zmniejszające bezrobocie. I jestem gotów wierzyć tej osobie, gdyż w innym przypadku może byłoby chociaż troszeczkę lepiej. Zastanawia mnie również - dlaczego jak słyszę słowo restrukturyzacja - to od razu rozumiem - zwolnienia z pracy. Coś w tym jest. Prawda? Tylko jak tak dalej pójdzie - to dla urzędników i innych członków "elity politycznej i gospodarczej" też może zabraknie pieniędzy na pensyjki!!! Przecież sami bezrobotni podatku na ten cel nie zapłacą - bo od czego. Nie trzeba być ekspertem ekonomicznym, by to wiedzieć. Mam takie wrażenie, że nasi politycy... sami ucinają gałąź, na której siedzą. Pytanie tylko - kiedy w końcu spadną?

obserwator