UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Z powyższego artykułu i z jego pierwszej części można wysunąc nasępujący wniosek: nie róbmy nic, niech ten piękny akwen umrze śmiercią naturalną wraz z nadbrzeżnymi miejscowościami. Chyba nie tędy droga. Na zalewie Wiślanym pływam już ładnych kilka lat i chciałbym podzielic się swoimi uwagami. Zgadzam się, że warunki na Zalewie są dalekie od idealnych, i to zarówno jeśli chodzi o samą żegluge (chociaż jeśli chodzi o głębokość to pływam po Zalewie jachtem ze stałym balastem o zanużeniu 1.65m i nie mam z tym najmniejszego problemu, tym bardziej bez problemu poruszają się jednostki z "chowanym mieczem" i statki pasażerskie, które mają zanurzenie około 60 cm) jak i o szeroko pojętą turystykę, ale przekop mierzei to zaczątek zmian na lepsze. Jeśli po tym akwenie pływają praktycznie sami "miejscowi", których można policzyć doslownie na palcach, to za czyje pieniądze ma powstać baza turystyczna z prawdziwego zdarzenia, dla kogo mają powstać nowoczesne mariny? Trzeba ściągnąć tu turystów! Ale jak, skoro żeby przypłynąć tu z trójmiasta trzeba poświęcić na to kilkanaście godzin i niewiadomo czy rosyjskiemu celnikowi nie zechce sie zawrócić jachtu bo takie akurat ma widzimisie. Przekop skróci czas dotarcia do nas z Gdańska do kilku godzin i jeśli będzie to możliwe to dlaczego trójmiejscy żeglarze nie mają tu przypływać, skoro napewno znudziło im się pływanie po pustym morzu i zawijanie cały czas do tych samych portów? cdn.
jas_zeglarz