UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dla mnie to już odległe wspomnienia, ale proszę mi wierzyć, nie zdażyło się, aby ktoś nie ustąpił mi miejsca, nie przepuścił itd. A kiedy maluchy jeździły wózkiem, wcale nie musiałam prosić o pomoc na schodach, stopniach, przy wsiadaniu, czy wysiadaniu z pojazdów. Po prostu ktoś podchodził i brał wózek z drugiej strony. Kiedy moja córka wysiada z dzieckiem z pociągu, często musi sobie radzić sama, chociaż zawsze wsiada i wysiada wiele ludzi. .. To dla mnie szok.

amelia