UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
A ja bedąc w ciąży nie doświadczyłam jakiś specjalnych przykrości. Nikt się do mnie nie rzucał z pomocą, ale też ja tej pomocy nie potrzebowałam. Ustępowanie miejsca uważałam za lekką żenadę, ale głupio było odmawiać bo potem znieczulica się szerzy :) Hmm. .. a przypominanm sobie, że nawet jedną rzecz w urzędzie załatwiłam perfidnie wykorzystując wystający brzuch :))))) Generalnie, nie traktowałam ciąży w kategorii choroby, to i społeczeństwo nie traktowało mnie jak chorej. A że stan ten rzeczywiśice mimo wszystko trudno nazwać błogosławionym to inna bajka :)
Tashi