UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To ja sie pytam Pani rzecznik : jak to jest możliwe, że kierowca, który przekroczył prędkość na ograniczeniu do 40( bezspornie wykazane z tacho), wyprzedzał w miejscu niedozwolonym ( tuż przed przejściem dla pieszych i wyprzedzał pojazd, który prawidłowo dał sygnał, że chce skręcić w lewo, doprowadził do kolizji z tym pojazdem, oddalił się z miejsca wypadku i w efekcie nie został ukarany mandatem za żadne z tych wykroczeń, a dziewczyna kierująca samochodem skręcającym w lewo została ukarana mandatem i uznana za winną kolizji ? Jak to jest, że pan sierżant oznajmił, że nic nie da skierowanie sprawy do sądu grodzkiego, bo on orzeka o winie a sad tylko może podnieść wymiar kary ? To jak to jest w Polsce, o winie orzeka sierżant drogówki, czy niezawisły sąd ???
W.R.