UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Widziałam "Bruzdę", poszłam na nią ze szczerymi nadziejami na bardzo dobry spektakl, niestety bardzo sie rozczarowałam całość trwała koło 20 minut, może krócej. Bardzo ascetycznie, mało treści i mało przemyśleń, doznania estetyczne takie jak na zdjęciu i nic ponadto. Wszystko można zawrzeć w tym cytacie „ Z ukrytego w mroku demiurga, który odsłania przed nami swoje sny i metafizyczne rojenia, zmienił się w teatralnego robotnika. Wwozi na taczkach swoich aktorów, ożywia ich i namaszcza. Każe iść wąską rynną, wypełnioną woda. To bruzda - kanał między świętością a grzechem. ” Naprawdę nic ponadto w spektaklu się nie dzieje. Tak więc moim, biednym, studenckim zdaniem nie warto ale róbcie jak chcecie :)

g.