UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

do 'myśliwy nie miał prawa". nie masz racji miał prawo zastrzelić wolno biegającego psa nie tylko w lesie aale i na terenie obwodu łowieckiego a napewno w takim sie znajdował. pies nie powinien biegac (niezależnie od rasy)bez kagańca i smyczy. i takie jest prawo niestety 100m od zabudowań nie może biegac samopas, a tymbardzij dwa duże psy w tym pasterski(jego naturą jest zapedzanie zierzat do okreslonego miejsca) które to bez problemu osaczą i zagryzą sarne a nawet dzika. w tamtych stronach jest to jeden ze sposobów kłusowania na zwierzyne. nie twierdze że tak było w tym przypadku ale mogło tak byc. nie winił bym mysliwego tylko własciciela zwierząt bo to on za nie odpowiada.

MYŚLĄCY WŁAŚCICIEL PSA