UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tak jak w przypadku większości ziem przejętych po Niemcach, (bo nieodzyskanych) tak i w Elblągu sztandarową władzę reprezentowała i nadal to czyni, choć pod płaszczykiem wszelakich dziwnych organizacji brać czerwona, która przejęła schedę po zdobywcach (zaborcach) tych ziem Rosjanach. Ze wschodu przyszła smutna wolność obarczona prymitywna kulturą i dziwnym ustrojem, który człowieka i jego podstawowy dekalog miał za nic. Dziwnym zrządzeniem losu nasza nacja zaistniała miedzy takimi dwoma (dwóch byłych sojuszników) ośrodkami totalitaryzmu ze wszech miar podłego i zbrodniczego. Nigdy na naszych ziemiach poza nieudolnym i śmiesznym epizodem prezydenta z ludu, którego także wybrali czerwoni w obliczu wydarzeń po roku 1990 - nie zaistniała żadna inna opcja będąca pod presją opinii publicznej czy też prawideł ekonomii normalnego świata. I to nie my dostaliśmy olśnienia, ino ta władza budzi się z letargu, że ich "dzieło" jest w dziwnej sprzeczności z codziennym dniem współczesnej Europy. Drugi znamienny tego przekład (a jest ci ich dostatek) to wierchuszka Olsztyna, która w żenującym wręcz festiwalu rynsztokowej sensacji "zastanawia się" nad sensem swego istnienia. A my zastawiamy się nad czym?

AborygenMiejscowy