UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kilka spostrzeżeń po przeczytaniu wywiadu i Państwa komentarzy. Trudno zgodzić się z najczęściej podawanym argumentem przeciwko treści uchwały RM - wszystkie cytowane inwestycje (Ahold - HyperNowa, Lecrec oraz Plaza) będą poza Centrum Elbląga. Dla mnie Centrum oznacza kwadrat powiedzmy od Placu Słowiańskiego do Kina Syrena oraz obszar między dawną Jagielonką a Urzędem Miasta. Czy granice sypialni Zawady i Jaru to dla Państwa Centrum? Albo Żeromskiego - notabene jedna z brzydszych okolic w miescie. Przy okazji tej dyskusji warto zapytać (pozdrowienie dla Pań i Panów Redaktorów) o plany dla definiowanego scisłego Centrum: co tu mamy - kino w makabrycznym stanie, wypalowaną działkę po upadłym PB Starówka, Jagielonka - bez komentarza, hotelowiec robotniczy no i pomnik z epoki. Czyli DZIURA w środku miasta! Czego możemy się spodziewać? Pasaż z dawnej Giermków - zgoda, jedyny konkret z UM. Ale co jeszcze... Proszę jeszcze o chwilę uwagi i doczytanie do końca. Jestem cichym kibicem i obserwatorem walki jaką z HyperNową stoczy na wiosną Sandra nad Jarem; mili Państwo nie mam wrażenia, że ten sklep tylko straci na obecności "obcych" jak mówi pan Filaszkiewicz. Duet z Sandry już skraca tydzień pracy (mniejsze koszty - oddanie pola rywalowi) i dyskretnie obniża ceny. I jakoś nie słychać protestów właścicielek w związku z budową na dole Jaru. Tak panowie...trochę pokory...jeżeli nie było rozmachu i strategii na rynku bez supermarketu to teraz pozostaje tylko adorować media swoimi żalami i utyskiwaniem. Biznes yest biznes jak mawia dziadek kasujący 1PLN w toalecie na dworcu PKP Elbląg - a w środku obrazki jak w Pakistanie.
Ryszard Ochódzki