UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Felieton Adama Wajraka, z którym się zgadzam: Na odchodnym rząd Jarosława Kaczyńskiego postanowił, że za ponad 400 mln złotych przekopie Mierzeję Wiślaną. - Byli tacy, którzy sądzili, że tego nie zrobimy, że będziemy w dalszym ciągu przyjmować sytuację, w której można nie przestrzegać przyjętych zobowiązań - stwierdził odchodzący premier. Chodzi o to, że Rosjanie wstrzymują ruch przez należącą do nich Cieśninę Pilawską - jedyne wyjście na otwarte morze z Zalewu Wiślanego. A dzięki przekopaniu rozwinąć ma się jako port Elbląg. Słychać larum, że na drodze temu patriotycznemu przedsięwzięciu mają stanąć ekolodzy i Komisja Europejska, bo to obszar Natura 2000.Ekolodzy podobno zapowiadają, że to będzie nowa Rospuda. Zanim jednak porównamy Mierzeję do Rospudy, co nie ma najmniejszego sensu, i wyciągniemy na stół argumenty ekologiczne lub wdamy się w awanturę z Komisją Europejską, zastanówmy się, kto, a raczej co tym przekopem będzie pływać. cdn
Gość