UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kolejny pozytywny przykład na to że młody człowiek to nie tylko głośna muzyka w środku nocy, to nie tylko stanie z piwem w klatce schodowej,to nie tylko myślenie aby okopać kogoś na mieście dla poprawienia sobie nastroju. Zadaniem dorosłych jest pomaganie, motywowanie , aby mogli robić coś co ich pasjonuje, aby mogli "nasycić" swój organizm pozytywnym nastawieniem do otoczenia. Jeśli chcą mieć klub w piwnicy w jakim będą się spotykać, dyskutować, malować, realizować swoje pasje to nie róbmy im pod górke tylko dlatego że od czasu do czasu jest tam głośno bo się śmieją,jest głośno bo sobie czasami głośniej muzykę włączą. Skoro jest jakieś wolne bezużyteczne pomieszczenie to starajmy się udzielić im pomocy aby ewentualnie formalnie uzyskali pozwolenie na zagospodarowanie i eksploatowanie takiego pomieszczenia do potrzeb własnych. Wiem jak to jest jak cały czas słyszy się że nie wolno,że nie można,żeby zająć się nauką,żeby nie zawracać głowy. Reakcja jest wtedy taka że zrobi na złość upierdliwej sąsiadce czy sąsiadowi,mamie lub tacie. Że napisze na ścianie wulgarne określenie na takiego co mu wszystko i wszyscy przeszkadzają. Problem polega na tym aby znaleźć "nić" porozumienia i dogadać się. Teraz cały ambarans w tym żeby nie znalazł się jakiś biurokrata co to zawsze wynajdzie dodatkowe "schody" i postanowi swoim upierdliwym myśleniem "pod siebie" zgasić młody zapał do ''oddania siebie dla innych".
Krzysztof Milewski