UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Noo, ale zdjęciami to żeście się wysilili... Od groma nikomu nie potrzebnych do oglądania ujęć od zadka... Przez to właśnie materiał zdjęciowy nudny, długi, z powtarzającymi się ujęciami. My osobiście wytrwaliśmy w bólach do 44 zdjęcia, a resztę sobie odpuściliśmy w obawie przed przedwczesną śmiercią z zanudzenia... Koncert - sprawa na przyszłość naprawdę godna polecenia tym, którzy nie byli (choć nie wszystko było dopracowane). Oczywiście, jak każde takie znaczące wydarzenie zaszczyciły go swoją obecnością nie tylko elbląskie "głowy koronowane", ale to bez laurek dla nich. Co do samego koncertu - to można go było trochę bardziej dopracować w formie muzycznej. Orkiestra pod dyrygenturą Ks. Piotra fałszowała, że nie napiszemy bardzo fałszowała. Dla wprawnego ucha było to wręcz nie do zniesienia. No, ale cóż - pewnie takie zaangażowanie, jakie wynagrodzenie. Reszta programu w mniejszym lub w większym stopniu ciekawa, a nawet wzruszająca. Narracja - mimo tego, że czytana - to jednak ciekawie zrobiona. Bardzo wzruszające dwa momenty : osobiste wyznanie dyrygentki chóru Gospel i zbiorowe odśpiewanie "Barki". Po prostu ludzie płakali...

MALKONTENCI