UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Może by tak spróbować oddzielić politykę od normalnych miedz ludzkich kontaktów. Bo gdyby tak patrzeć na Polskę przez pryzmat naszych polityków to można by pomyśleć, że jesteśmy krajem ksenofobicznych kurdupli umysłowych, cwaniaków, karierowiczów i nieudaczników. A przecież nie każdy Polak jest taki jak gro naszych polityków.(i całe szczęście, że nie). Ja mimo to, że mojego dziadka zabili bolszewicy bardzo wysoko sobie cenie kulturę rosyjską i doskonale współpracuje mi się z rosyjskimi „Wikingami”. Mam przyjemność być od dwóch lat współorganizatorem międzynarodowego festiwalu wikingów w Zielonogradzku. I tam na imprezie nie ma różnic i granic miedzy narodowościami. Jesteśmy wielka wspólna rodziną, ludzi, których łączy wspólna pasja - historia. Tak naprawdę to wspólne pasje, praca i działania przełamują stereotypy i łamią granice. OKAZUJE SIĘ, ŻE NIE MUSIMY BYĆ WROGAMI, I MOŻEMY ŻYĆ W PRZYJAŹNI Z SĄSIADAMI !!! Szeba masz racje w 100%.
WojŁawrynowicz