UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

...z niejednego wypadku ludzi wyciągałem, wierzcie zawsze tłumaczenie sprawcy jest takie same" ja nie chciałem...i skrucha..." Było mi żal nie tylko poszkodowanych ale i sprawcy, ale zmieniłem zdanie kiedy ..czemu???? Młody kierowca swoim autem uderzył w tył innego samochodu , na tylnym siedzeniu było maleńkie dziecko, które trzeba było wycinać z wraku, na szczęście dobrze zabezpieczone w foteliku przezyło. Sprawca płakał ,przepraszał, kalał się...zapewniał że juz nigdy nie popełni takiego błędu.... Tydzień póżniej w lokalu widzę "sprawcę" który to przy piwku opowiada znajomym jak to przywalił w samochód i jak "baba płakała a dzieciak wył" a on twardziel spoko wykiwał policję a "peniał " się tylko tego czy alkomat coś pokarze czy nie....bo zapił dzień wcześniej , świetnie się bawił.... koniec współczucia dla morderców!!

ratownik