UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
frustrat: takie niestety jest nasze pochodzenie i nasz lokalny rodowód: nasi rodzice po swoich rodzicach również odziedziczyli spore ograniczenia w aspirowaniu do czegoś więcej a na osiedlowych wspólnotach wyrastali w przekonaniu "nie wychylać się": do większość ludzi, którzy się czegoś dorobili w Egu nie ma się żadnego szacunku w naszej lokalnej społeczności: zamiast mówić co mają dziś wypomina się im "a pamiętam jak chodził w ciuchach po starszym bracie do podstawówki" albo "u nich w domu to była bieda". władze również wyrastają z takiej wspólnoty więc albo można docenić że AŻ tyle potrafią zrobić albo iść na przekór ogólnym pochwałom i mówić że MOŻNA zrobić wiecej i lepiej. prywatnie uważam, że Prezydent jako były nauczyciel i tak przeszedł dużą drogę myślową i jak na swoje możliwości robi więcej niż można było się po nim spodziewać. a więcej raczej nie możemy oczekiwać...
OP