UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Gratuluje sukcesów, szkoda tylko że fakty są inne. W roku 2003 zdjęto z wód elbląskiego okręgu 980 sieci , do tego sznury żaki i inny sprzęt kłusowniczy. W roku 2006 sieci było 453, pare sznuróe i innego sprzętu. Szkoda tylko że na rzece Elbląg sieci stoją w biały dzień, a działania straży ograniczają się do ściągnięcia tych sieci, a nie do ujęcia sprawców. Czemu nikt nie kontroluje pochodzenia ryb w sklepach i hurtowniach rybnych, gdzie jak wiadomo kłusownicy sprzedają swój łup. Strażnicy natomiast każdego kto nie karty wędkarskiej karzą mandatem w wysokości 200. Kłusownik w sądzie nawet tyle nie dostanie i śmieje się z tego, mówi że i tak to szybko odrobi. Czy tak ma działać nasz związek?. Bo jeżeli tak, to mimo że posiadam kartę wędkarską od 26 lat przestanę płacić skladki na coś co nie funkcjonuje.