UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Poza tym, że skandalem jest to, co spotkało autorkę listu, skandalem jest także reakcja niektórych czytelników portElu na tego typu informacje. Ale jak niektórzy zauważyli, tego rodzaju "interwencyjne" dziennikarstwo jest miastu potrzebne i w pełni się z tym zgadzam. Jesteśmy społecznością lokalną i jeżeli czytamy o sukcesach elbląskich wrotkarzy to równie dobrze autorka listu ma prawo poinformować nas o tym, co ją spotkało. Na pierwszy rzut oka błahostka, jednakże pozwala ona zwrócić uwagę na nieporuszany dotąd szerzej problem poziomu elbląskiej gastronomii. Sytuacja wygląda tak, że mamy zwykłe bary z piwem i zapiekanką z mikrofalówki, mnożące się ostatnio knajpy typu fastfood (głównie kebaby), kilka pizzerii i ekskluzywne restauracje głównie dla gości z Niemiec. Jest jeszcze bar "Słoneczny" (swoją drogą polecam), ale tam nie idzie się raczej na wieczorny wypad. Smażalni i knajpek typowo "parasolowych", oferujących szeroki wachlarz dań i trunków przy przyzwoitej cenie ciężko uświadczyć. Można pokombinować z pizzeriami, z tym, że ciężko tam o świeżą rybę (głównie filety), a z alkoholi najprawdopodobniej uraczeni zostaniemy co najwyżej piwem.

pan Janek