UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zrobiło się śmiesznie, ale problem chyba nie jest błahy, to chyba nie jest tak jak sugerowali radni PO (będący zrozumiale całym sercem ze swoimi liderami z dyrekcji szpitala wojewódzkiego), iż jest to problem konkurencji pomiędzy dwoma "zwykłymi" firmami- jak na razie szpitale "żywią się" WYŁĄCZNIE (istotnie) w oparciu o PUBLICZNE pieniądze pochodzące monopolistycznie z PODATKÓW Nas wszystkich- obowiązkowa składka zdrowotna ! Jeżeli dochodzą do tego: PUBLICZNY grunt, dyrekcje szpitali zajmowane przez polityków, obcy kapitał monopolizujący rynek usług w kraju- to jest to problem do publicznej debaty z możliwością zabrania głosu tych, którzy płacą podatki i finansują cały ten cyrk (w tym mieszkańcy miasta , pacjenci itp.). Leczenie chorego dializowanego to "bardzo duży dożywotni kontrakt z pieniędzy publicznych" (dotychczas żadna firma komercyjna nie finansuje przewlekłej dializoterapii ze składek). Nie można się obrażać na "upublicznienie debaty" nad problemem- kto będzie to robił, kto korzystał i czerpał zyski, a kto i w jaki sposób będzie miał kontrolę, a także wiadomo, że w takich okolicznościach na "upolitycznienie"- bo polityka - to nic innego jak debata publiczna, tak potrzebna właśnie w momencie "zakrętu na którym się znalazła ochrona zdrowia " w kraju
~nie do śmiechu