UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Problem polega na tym że to Nie Szpital Wojewódzki chce się rozwijać i inwestować swoje zyski, tylko chce wydzierżawić grunt państwowy którym zarządza dla konsorcjum powiązanego kapitałowo z zagranicznym potentatem produkującym sprzęt do hemodializy (aparaturę i materiały zużywalne)- by ten mógł w większym stopniu zmonopolizować Polski rynek i docelowo narzucić Polskim Płatnikom cenę za usługę medyczną - nie będzie innej alternatywy - to jest rzeczywisty cel otwarcia w W.Szp.Z. "konkurencyjnej stacji dializ" - by "wymieść z rynku" inne podmioty utrudniające konkurencję w zakresie ceny za usługę hemodializy- ceny za sprzęt i materiały dializacyjne w skali całego Kraju (bo te małe podmioty nie zaopatrują się w sprzęt w sposób zmonopolizowany - tylko z różnych źródeł zmuaszając do rzecywistej konkurencji producentów sprzętu i leków). Tym bardziej jest zadziwająca argumentacja dyrekcji W.Szp.Z. w Elblągu (doskonałych i doświadzczonych menedżerów , istotnych polityków PO - którzy powinni myśleć również kategoriami interesu szerzej pojętego). Myślę iż pozycja obu stron konfliktu pozwala myśleć raczej o wspólnym rozwoju niż tylko o prostej dzierżawie obcemu kapitałowi - przecież nie powinniśmy mieć kompleksów, a Szpital Wojewódzki skutecznie się ich wyzbywa- "Lider rynku" , "Eurolider"
sympatyk obu stron