UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Organizacja, zabezpieczenie porządku... po elbląsku. Policjanta ani śladu. Mordy i łysole czuły się jak u siebie. Byłem świadkiem jak jeden facet dostał butelką w głowę. Ktos zadzwonił po policje i karetkę. Przyjechali niebiescy, spisali zakrwawionego poszkodowanego. Facet, który wezwał policję opisał i wskazywał policjantom napastników, którzy stali 50 m dalej. Policjant kiwał głową i nie zrobił nic. Przyjechała karetka, zabrała pobitego. Policjanci pożegnali się z nimi słowami "no to pewnie się jeszcze dziś zobaczymy". Potem radiowóz stanął 100 m od miejsca zdarzenia... a tymczasem w tym samym miejscu rozpętała się kolejna bójka... a panowie policjanci nic. Ciekawe, co powie pan rzecznik policji kiedy wreszcie kogoś zabiją na Starym Mieście.... pewnie, że nie można było tego przewidzieć...
no comments