UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jak wieść gminna niesie , elbląska solidarność podobno zrezygnowała z uprawiania polityki – piszę podobno, gdyż fakty mówią co innego. Szef elbląskiej „Solidarności” jest ojcem chrzestnym porozumienia elbląskiej centroprawicy czyli AWS-bis lub jak kto woli konwentu Św. Katarzyny i jest to klasyczny przykład, iż facet nie rozumie tego co mówi lub też mówi co mu ślina na język przyniesie byle by tylko lokalną gwiazdeczką pozostać. Naiwna wiara, iż symbole, chowanie się za sztandarami kościoła i magiczne nazwa centroprawica – w wydaniu elbląskim oznacza to przymierze organizacji od skrajnej lewicy po ultra prawicę – jest receptą na sukces, powoduje, iż niektóre ugrupowania, w tym również Ruch Społeczny, powstrzymały się od podpisania deklaracji z jedenastego listopada. W tym kontekście tym bardziej dziwnym się wydaje atak apolitycznych działaczy solidarności na politycznego przewodniczącego Ruchu Społecznego w Elblągu. Apolityczno – polityczny elblążanin
apolityczno-polityczny