UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przepraszam, jeśli moje słowa zostały odczytane, jako chęc "dorobienia komuś gęby nazisty". Prawdą jest natomiast, że mam uczulenie na każdy totalitaryzm, hitlerowski w szczególności. Wychowałem się w cieniu Stutthofu. Pisząc o analogii do Procesu Norymberskiego, chciałem pokazać, że złamano wówczas zasadę, iż prawo nie działa wstecz, po to by ukarać winnych największej zbrodni ludobójstwa w dziejach świata. A my się cackami z zasadą, że nie ma ciągłości prawnej między III Rzeszą a Polską. Ale przecież historia to nie tylko Hitler, to także Schichau, to także Steenke - budowniczy Kanału Elbląskiego i wielu innych ludzi z których pobytu w Elblągu i dzisiaj się cieszymy. Czy mamy ich wszystkich razem wyrzucić, czy wybiórczo uznawać kto jest godzien...? Prościej chyba - odwołując się do Procesu Norymberskiego, który pozbawił faszystów praw obywatelskich - uznać, że my też nie uznajemy tych zbrodniarzy honorowymi mieszkańcami naszego miasta. Jeden odważny akt i jestem pewien, że poczujemy się lepiej.
J. Wcisła