UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Szkoda, że z liczącego trzy strony wniosku redakcja POrtEl-a zmieściła tylko jedno zdanie i okrasiła to osobistym, bardzo jednostronnym komentarzem W. Gęsickiego. Trzeba mieć odwagę spojrzeć w oczy historii, a nie ją zakłamywać, jak to się robi w Elblągu, udając, że Hitler i spółka nie są honorowymi mieszkańcami naszego miasta (ani na stroanch internetowych miasta ani w 10-tomowej Historii Elbląga nie ma o tym wzmianki). O braku ciągłości historycznej, Procesie Norymberskim też we wnisku pisaliśmy. Podaliśmy też formę załatwienia tego problemu. Dodam, że gdyby takie myślenie, jakie prezentuje W. Gęsicki zapanowało po wojnie, Proces Norymberski nie byłby możliwy. Na szczęście w 1946 roku można było zbrodniarza nazwać zbrodniarzem i odebrać mu prawo do chwały. Wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy zamiast odebrania Hitlerowi honorowego obywatelstwa - wzorem Gdańska i Szczecina - zamieścili jego zdjęcie na stronach Urzędu Miejskiego. Fotka z tego artykułu wtedy się przyda.
J. Wcisła