UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Hitler był dwa razy w Elbingu. Pierwszy raz bodajże w 1932 r., gdy został w naszym mieście niezbyt dobrze przyjęty (tu zawsze lewicowe SPD miało coś do powiedzenia), a w stronę szefa NSDAP poleciały jajka i wyzwiska. Drugi raz przyjechał już w glorii nowoobranego kanclerza III Rzeszy w 1935 roku. Okazją było oddanie do użytku i poświęcenie olbrzymiego kompleksu koszarowego przy ul. Królewieckiej (dawne Koszary Hanzeatyckie (Hanseaten Kaserne) i Koszary Łączności (Nachrichten Kaserne zwane też Unger Kaserne). Tym razem eks- austriacki kapral i malarz był przyjęty z wielką pompą, ale tutejsza policja zrobiła wszystko, pomiętając co się wydarzyło przez kilkoma laty, by wodzowi III Rzeszy włos z głowy nie spadł. Toteż dotrzeć do niego było wówczas wręcz niemożliwe - wszędzie otaczali go miejscowi policjanci, tajniacy i "Sztafety Ochronne" (SS).

erg.