UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zaczęło się od sprawy przeniesienia d. willi inż. Kolkmanna na Wyspę Spichrzów, a skończyło na obrzucaniu obelgami Prezydenta Miasta. To dziwna sprawa, że Prezydent nawet poza obszarem swego działania jest chwalony i zbiera nagrody, także z "unijnym wkładem", a tu wiesza się na nim psy. Willa jest naprawdę ciekawym obiektem, a zwłaszcza jej boazerie na parterze i półprzętrze, schody, poręcze schodowe itd. Dekoracyjne boazerie zawierają m.in. ładne herby takich miast jak Gdańsk, Berlin, Królewiec, Karlsruhe, Insterburg itd. Ciekawa jest także kolorowa (herbowa) ornamentyka znajdującego sę tam kominka. W pokojach zachowały się stare, ale też zobione kaloryfery i kratki wentylacyjne. Dobrze, że ten budynek znajdzie swoje eksponowane miejsce na Wyspie Spichrzów, która przecież była (i będzie) przynależna do Starówki, a dzisiaj (podobnie jak w Gdańsku) straszy szpetnymi barkami i innymi "soc-realistycznymi" budowlami. Szkoda, że w ostatnim czasie nieco "zrewitalizowano" prostacki budynek o nazwie "Feniks", gdyż to on własnie przy okazji budowy tej linii tramwajowej powinien zostać rozebrany. Trudno bowiem znaleźć w okolicy podobną "budowlę", która by tak szpeciła narożnik dwóch głównych ulic.
Ad rem.