UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przerażające, jak krytyka, w sumie rzeczowa, może wywoływać chamskie odzywki typu:"mąż zdradza" itp. Zaznaczam, że byłam na spektaklu (premierze) i podzielam opinię recenzentki. Co prawda przyznaję, mnie nie starczyłoby cywilnej odwagi aby nazwać pewne rzeczy po imieniu, tak jak zrobiła to pani Małgosia. Widocznie drobnomieszczaństwo też we mnie siedzi. Jednak wolę prostackie dowcipy w pubie niż w teatrze, ale przecież nie muszę iść drugi raz na przedstawienie. Sztuka warta obejżenia jako "ciekawostka", rodem zza oceanu. Aktorzy ( recenzentka wszak doceniła ich wysiłki) dopisali, więc o co chodzi ? Sponsorom trzeba dziękować, ale czemu np radnym, którzy zechcieli przyjść na premierę ( nic do radnych nie mam). Myślę, że Kultura( duże K) słowa przydałaby się również w opiniach " a moim zdaniem", tym bardziej w dziale kultura (małe k). Wszyscy wiedzą, a przynajmniej domyślają się, że przygotowanie spektaklu, to ciężka praca. Nie bądźcie jednak Państwo aktorzy takie nożyce ( nomen omen). Publiczność dopisze nie dzięki politykom, ale właśnie dzięki Waszej pracy (mam nadzieję).
zjadacz