UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
juz chcialem objechac panne.. ale wlasnie mi sie przypomnialo kiedy sam mialem wlasnie 19 lat (prawko mam juz 10 lat) skrecajac z krolewieckiej w .. hmm a nawet nie wiem co to za ulica.. chyba moniuszki... ..wydawalo mi sie ze jest wszystko ok... i nagle zamiast znalezc sie na prawym pasie znalazlem sie na trawniku obok... nie przewidzialem ze kostka sliska jak desz pada... i to sa prawdziwe doswiadczenia zyciowe ktore ucza dostosowania sie do warunkow pogodowych i wyczucia prawdziwych zachowan naszych i auta.. panna miala tego pecha ze na drodze spotkala drzewo.. ja rowniez wtedy moglem je spotkac... nastepny przypadek przytrafil mi sie dopiero pare lat pozniej.. z tym ze najpierw sprawdzilem jak auto zachowuje sie na drodze.. niestety okazalo sie ze 50 m dalej nawierzchnia zmienila swoje wlasnosci przyczepne i bylo male bum.. na szczescie na tyle male ze facet w ktorego bumsnalem machnal reka i powiedzial jedz pan dalej... moge sie zalozyc ze dziewczyna teraz wchodzac w zakret przy jakiejkolwiek innej pogodzie niz cieply sloneczny dzien lub upalna noc zwolni do 15 km/h ..nikt mnie nie uczyl jezdzic w trudnych warunkach.. sam musialem sie przekonac ze to nie jest tak do konca jak mi sie wydaje... dlatego zycze dziewczynie jak najmniej takich sytuacji.. i wyciagniecia odpowiednich wnioskow z zaistnialej sytuacji... dla mnie rozgrzeszona bo nikt nie jest bez winy... niech tylko obieca postanowienie poprawy ;-)
Exc