UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
cd: I myślę, iż o to mniej więcej chodziło założycielce partii. Dostrzegła ona, a sądząc po odzewie na jej manifest, widziały i odczuwały to też tysiące innych osób, pewien paradoks naszych czasów. Otóż jeszcze sto lat temu, a więc całkiem niedawno kobiety poświęcały swój prestiż, zdrowie, a nawet życie w walce o równe prawa kobiet i mężczyzn, a tymczasem my, ich prapraprawnuczki i wnuki nie potrafimy z tego korzystać i tego wykorzystać dla dobra sprawy. Sprawy przez duże S, o którą dotychczas mogli walczyć tylko i wyłącznie mężczyźni. Uważam, iż istnienie tej partii może wyzwolić pozytywny ruch na naszej scenie politycznej. Mam nadzieję, iz w końcu liderzy partii zauważą kobiety nie tylko wtedy, gdy trzeba "ocieplić swój wizerunek". Mam również nadzieję, iż pozwoli to na "uaktywnienie" kobiet, zarówno czynnie jak i biernie. Liczę na to, iż partia ta zmodernizuje ten katolicko-komunistyczo-agenturalno-lepperowo-giertychowo-czyli -jednym słowem-żenujący stan naszego parlamentu i naszych postaw. Podsumowując- myślę, że tej partii można by przypisać słowa p. Jarugi-Nowackiej: " My nie mówimy teraz my, my chcemy powiedzieć: teraz TAKŻE my".
słodka_myszka