UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W sumie nie podobają mi się komentarze "ad personam" wolałbym by zamiast roztrząsać kwestię dzieci kandydatów lub ich życia prywatnego podejść do tematu wyborów merytorycznie tzn: - jak widzi dany kandydat / kandydatka swoją rolę w wyższej izbie, - czy ma świadomość (i wiedzę ) w zakresie uprawnień wyższej izby i co za tym idzie własnych możliwości działania (patrz wyżej), Bo nie ukrywajmy jeden senator (plus ewentualnie drugi już wybrany) z regionu na 99 (lub 98 - jeżeli będą obaj regionalni senatorowie działać) rewolucji i krainy szczęśliwości nie zbuduje, bezrobocia nie rozwiąże (ewentualnie w baaardzo ograniczonym zakresie - mam na myśli biuro senatorskie ;) ). Każdy z kandydatów ma jakieś zalety, pytanie tylko czy w polityce będą przydatne? Pozdrowienia dla wszystkich - bez względu na opcje polityczne i preferencje kandydatów
Ronin