UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pamiętam finały boksu "olimpiady w Moskwie" w 1980 r. Ciagle zwyciężali sowieccy bokserzy i my musieliśmy co pół godziny słuchać hymnu Sowieckiego Sajuza. Do granej melodii tego hymnu ułożylismy więc "na gorąco" następujący tekst, który "na baczność" śpiewalismy gromko: "Na ch..j nam ten Związek zbieraczy podwiązek, na ch..j nam swoboda ruskiego naroda, gdy nie ma co palić i nie ma co pić, na ch..j nam ten Związek .... itd. "" Jaja były niesamowite, dopóki milicja nie wpadła do sali telewizyjnej akademika !!

UMK-1980