UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kolego PG. Widziałem i to od strony wody i Holandię i Szwecję i Anglię. Nie wspominając o ciepłych wodach. I o tym marzę. Jednak nie zaślepia mnie to. Po pierwsze tamte szlaki wodne powstawały w czasach, gdy transport wodny był transportem podstawowym. Imperia rozwijały się na morzach i oczywiście wybrzeżach. Obecnie w Europie w celach transportowych wykorzystywanych jest na poważnie tylko kilka dróg śródlądowych. Pozostałe spełniają bardzo dobrze funkcje rekreacyjne. Wiele portów morskich również zanika. Pozostają porty głębokowodne, kilka tradycyjnych a większość zmienia funkcje na drogie dzielnice bankowo-handlowe. Przykładem są słynne londyńskie Doki. Znane to jest również w Polsce pod nazwą "waterfront". Polega to w skrócie na kierowaniu wyższych funkcj w kierunku wody. U nas wszystkie miasta odwrócone są tyłem do wody. A ponadto w Holandii łodzi jest więcej niż ludzi i samochodów. U nas np. dostępu do Helu nie broni żaden brak przekopu, a śrenio rocznie odwiedza ten port 1 jacht na dobe.
optymista