UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zgadzam się, że turystycznie nasze wodne okolice mają olbrzymie możliwości. Wymaga to jednak oczyszczenia tych wód. Warto i koniecznie trzeba w to inwestować. Jednak nie w fantazy. Głupie wydatkowanie pieniędzy uniemożliwi w przyszłości uzyskanie następnych. A oczyszczenie wody nie jest niemożliwe i wcale nie takie kosztowne. Musi jednak trwać wiele lat. Zacząć należy przez dopływ świeżej wody i wypłukanie mułu z Nogatu i Zalewu. Nikt nie zwraca uwagi, że obecnie Nogat przestał być rzeką, a jest długim jeziorem. Ponadto należy odciąć zanieczyszczenia z rolnictwa - odpowiednie odprowadzenie ścieków z pól i ferm. No i systematycznie wydobywać muł na nieczynne poldery i dotleniać wodę. Rozmawiałem z "innostrańcami" i podobno wiele zbiorników wodnych na zachodzie i północy, też wyglądało i było tak brudne jak Zalew. A teraz najbardziej zazdroszczę im czystej wody i zagospodarowanych brzegów. I jeszcze jedno- o ile czystością wody musi zająć się samorząd (lub inna wspólnota), o tyle dajmy, sprzedajmy lub podarujmy (nawet za łapówki) brzegi osobom prywatnym i stowarzyszeniom entuzjastów. Najtrudniej jednak będzie im nie przeszkadzać.
optymista