UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
30 lat temu ludzie ciągneli do zalewowego "syfu" bo nie mogli się popluskać na Rodos czy w Hiszpanii tak łatwo jak dzisiaj. W obecnych czasach ludzie są bardziej wybredni. Częściej wybierają wakacje nad ciepłym morzem, jako, że Krynicke ceny są porównywalne z last minute w Grecji... Kiedyś, poza naszym lokalnym syfem na południu osiągalna była Bułgaria. Wybór był prostszy. Odnośnie wody w Zalewie, czy ktoś z moich przedmówców wie jakie jest podłoże Zalewu? Po pierwsze jak cały ten muł się wzruszy to będzie jeszcze dłuuugo brudny zalew. Nie wspominając o koniecznym pogłębianiu przekopu, na jednorazowytm kopaniu się nie skończy. Nie wspomnę o możliwości skrócenia plaż przez zmieniony ruch wody i falochron, który zapobiegnie nanoszeniu piachu na mierzeję (bo broń boże zasypie przekopik). Ciekawe co zwolennicy przekopu powiedzą plażowiczom, którzy zamiast piaseczku zobaczą klif. "Sorry"? I w imię czego konkretnie? Taka sytuacja jest możliwa...
P.